Publikujemy wystąpienie członka naszego stowarzyszenia, które miało zostać odczytane podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta w sprawie złożenia skargi na decyzję wojewody o zmianie nazwy Placu Szewczyka na Plac Kaczyńskich. Dyskusję a także wygłoszenie tego tekstu przez Jarosława Makowskiego zablokowali radni z koalicji Forum Samorządowe – Prawo i Sprawiedliwość, ale tekst i tak został odczytany na sali obrad przez radnego opozycji Marka Nowarę.

Stoję tu, w sali Rady Miasta Katowice, w imieniu tych wszystkich kilkuset katowiczan, którzy byli na Placu Szewczyka 16 grudnia. Przemawiam, w imieniu tych prawie 6 tys., którzy złożyli swój podpis pod petycją, broniącą naszego prawa, mieszkańców Katowic, do samostanowienia.

Ale stoję tu dziś rownież jako jeden z Was: jako dumny mieszkaniec Katowic. I jako jeden z Was chce powiedzieć, że nie mogę – nie możemy – zgodzić się na to, by to ktoś inny niż mieszkańcy Katowic, urządzał nam nasze miasto. Meblował nam ten nasz wspólny dom, jakim są Katowice. Nikt, kto ma dumę i honor na coś takiego sobie nie pozwoli.

Dlatego apeluję, ba, proszę Państwa Radnych, abyście za chwilę jasno pokazali, że jesteście katowickimi patriotami. Abyście w zgodzie ze swoim sumieniem i w zgodzie z tym, co nakazuje przyzwoitość podnieśli rękę za przyjęciem uchwały skarżącej decyzję wojewody śląskiego.

Poeta mówi: „Uczyniwszy na wieki wybór w każdej chwili wybierać muszę”. Dziś stoicie przed następującym wyborem: albo pokażecie, że Katowice są miastem dumnym, gdzie o jego losie decydują wolni mieszkańcy, albo pokażecie, że o tym, jak mają wyglądać Katowice, wciąż decyduje Warszawa i rząd centralny.

Drodzy Radni! Nie lękajcie się! Pokażcie nie tylko sobie, nie tylko katowiczanom, ale także całej Polsce, że tu, na Śląsku, sami potrafimy się samo(rządzić). I żadnych instrukcji z Warszawy nie tylko, że nie potrzebujemy, ale stanowczo je odrzucamy!

Nie jest to wybór, szczególnie w obecnej sytuacji politycznej, ani prosty, ani łatwy. Ale jest to wybór jedyny – głosowanie oczywiście za uchwałą – który sprawia, że bez wyrzutów sumienia będziecie mogli patrzeć w lustro.

Jeśli zaś odrzucicie Państwo uchwałę skarżącą decyzję wojewody nie popełnicie oczywiście zbrodni. Popełnicie jednak błąd, który nie pozwoli Wam na spokojny sen. Także dlatego, że – mam nadzieję – o tym historycznym głosowaniu pamiętać będą mieszkańcy Katowic!

I kończąc, chcę zakrzyknąć słowami, które zostawił nam w spadku Wilhelm Szewczyk: „Wiwat Katowice!”